Makrama lekarstwem na depresję poporodową. Sznurki uratowały mi życie.

Makrama – pokochałam ją od pierwszego splotu. Lato 2018 r. – wtedy wszystko się zaczęło. Mój synek miał ponad pół roku, był dzieckiem, które potrzebowało bardzo dużo uwagi. Całe dnie spędzałam z nim na zabawie na dywanie, inaczej wymagał noszenia na rękach. Jestem osobą, która nie potrafi siedzieć w miejscu, zawsze musiałam coś robić, działać. …

Makrama lekarstwem na depresję poporodową. Sznurki uratowały mi życie. Zobacz wpis